Nie ma dnia by, któraś z moich czytelniczek nie prosiła mnie o zdanie na jej temat a propos pracy jako modelki. Z zasady tego nie robię, mogę podać wskazówki, ale nie oceniam. Dzisiaj mały przewodnik, który pomoże Ci rozwiać kilka wątpliwości.
Zanim odpowiesz sobie na pytanie czy nadajesz się na modelke plus size, przybliżę Ci mechanizmy działające w tej branży.
By lepiej zrozumieć na czym polega modeling i skąd biorą się „te wszystkie wymogi” musimy pamiętać, że to jest biznes. A zasady ustala ten kto płaci. Czyli? Zasady ustala branża- zleceniodawcy, marki odzieżowe, bieliźniane czy projektanci. To oni decydują o zatrudnieniu modelek, oni mają budżety na własne sesje fotograficzne i wokół nich wszystko się kręci. No dobrze, skoro już wiemy kto płaci, zastanówmy się dlaczego wymogi są takie, a nie inne.
Marki odzieżowe stworzą reklamy, lookbooki , sesje wizerunkowe i pokazy w jednym celu. Tu sprawa jest prosta, ubrania muszą się sprzedawać. Na tym zarabia branża mody. A jak wiemy człowiek kupuje oczami. Złe zdjęcia, słabo zaprezentowana kolekcja będzie zalegać w magazynach. I tutaj wkraczają modelki. Nie są one dobierane przypadkowo. Nie ma tu modelek na zasadzie loterii, wszystko ma swoją przyczynę. Marki odzieżowe kierują kampanie reklamowe do swoich potencjalnych klientów.
Mają określony target, co widać gołym okiem. Zauważcie różnicę między modelkami z reklam Kappahl, Marks&Spencer, a np. Forever 21.
Małe firmy jeszcze się uczą, ale duże korporacje i projektanci nie mają wątpliwości. Reklamie muszą uwierzyć potencjalni klienci, modelka ma sprawić, że klient zobaczy ją w stylizacji i powie „Ja to chcę! To do mnie pasuje”. I tu wkraczamy w kolejny punkt. Wiele typów sylwetek klientek, a jedna modelka. Jak trafić do wielu?

Wzrost

Zacznę od najbardziej kontrowersyjnego limitu, który tak bardzo oburza internautów. Skąd te limity?
Dlaczego 170 cm, 173 cm czy nawet 175 cm jest minimalnym wzrostem przy rekrutacji?
Wszystko dla proporcji. W look booku popularnych marek tzw. sieciówek mamy jedną szansę zaprezentować i przekonać do zakupu. Niska modelka czy ekstremalnie wysoka spowoduje, że ubranie będzie się układać inaczej niż na kobiecie średniego wzrostu- będzie po prostu za długie lub odwrotnie, modelka będzie się prezentować kuso. Dąży się do tego by zadowolić jak największa liczbę osób i do nich dotrzeć. Dlatego modelki muszą być neutralne, nie odbiegać zbyt daleko od średniej. Zauważyłam, że w tego typu zleceniach często pracę znajdują modelki niższe 170- 175 cm wzrostu.
Natomiast na wybiegu, w kampaniach projektantów od lat najmilej są widziane modelki podchodzące pod 180 cm wzrostu. Tak już jest w high fashion. Zasady modelingu w standardowym, małym rozmiarze praktycznie nie różnią się od zasad dla modelek plus size. Projektanci mają swoje wytyczne, chcą by ubranie prezentowało się nienagannie, a modelka wyglądała posągowo. Całkiem zrozumiałe!

Dysproporcje

Niestety utrudniają karierę w modelingu. Powód ten sam jak w przypadku wzrostu. Modelka powinna być uniwersalna. Wyobraźmy sobie klientkę- niską kobietę o figurze jabłka, ogląda kreację na modelce- wysokiej „gruszce”. Klientka może mieć problem z wyobrażeniem siebie w tej samej kreacji. Drugi aspekt jest taki, że ubranie będzie się prezentowało na modelce z dysproporcjami zupełnie inaczej niż zamierza producent. Gdzieś się podwinie, gdzieś się u niesie, tu za ciasno, tam za luźno.
I tu nie ma niespodzianek. Ubranie na modelce musi wyglądać tak jak założył to sobie producent. A wiadomo, że ubrania zazwyczaj szyte są dosyć uniwersalnie, nie zakładają dysproporcji sylwetki.
Są jednak marki odzieżowe np. w USA, które mają ubrania skierowane głównie do odważnych kobiet o ponętnych kształtach np. Fashion Nova. I tam zobaczymy modelki o pokaźnych i krągłych pośladkach i często drobnych ramionach. Tam modelki pokazują ewidentnie jak wąski (i wyjątkowo seksowny) jest target czyli grupa docelowa marki.

Uroda

W życiu to kwestia sporna, jednemu się podoba- drugiemu przeciwnie. W zawodzie modelki plus size zdecydowanie preferowana jest nienachalna piękność. Dlaczego nienachalna?
Jeśli modelka swoją urodą odwraca uwagę od kolekcji to znaczy, że coś jest nie tak. Mocne rysy czy widoczna asymetria powoduje, że odbiorca reklamy ubrań może czuć się zmylony.
Wszelkie widoczne na pierwszy rzut oka ulepszenia w postaci makijażu trwałego też są niemile widziane.
Modelka powinna być jak czysta karta, można wzmocnić makijażem lub też postawić na naturalne piękno.
Kandydatka do tego zawodu bez makijażu nie może straszyć 😉 Z reszta na castingach czy zdjęciach typu polaroidy musi pokazać swoją „prawdziwą” twarz, a nie pracę wizażystki.
Dlatego również w programie „Supermodelka plus size” tak bardzo krytykowałam przerysowane brwi makijażem permanentnym.
Podstawową kwestią jest ładny uśmiech.

Rozmiar

Zaczynamy od 40/42- dlaczego? Ponieważ branża dzieli modelki na kategorie. Nie ma co się obrażać, termin plus size nie jest obelgą, a po prostu terminem. Tu zaczynamy, a gdzie koniec? Niby nie ma, ale w praktyce często jednak jest granica.
Do jakiego rozmiaru? Tutaj oczywiście też ustala branża. Jak? Zapotrzebowaniem na modelki zazwyczaj do rozmiaru 48. Modelki powyżej cierpią raczej na brak zleceń. Nie ma tu haczyków, jest biznes. Najwidoczniej producenci uważają, że ubrania na mniejszych dziewczynach lepiej się sprzedają. Nie sądzę by powód był inny.
I teraz ktoś by przytoczył piękną i bardzo dużą Tess Holliday, Tess Munster czy tak naprawdę Ryann Maegen Hoven mierzącej nieco ponad 160 cm wzrostu i ważącej 130 kg. Do ślicznej Tess przejdziemy na koniec, tam napiszę o wyjątkach potwierdzających regułę.

Umiejętności

Jak mantrę powtarzam: świadomość ciała i bogata mimika. Spokojnie to można nabyć i tak naprawdę jedyną drogą jest praktyka. Im więcej pracujesz nad wachlarzem min, umiejętnością dostosowania ich do danej sytuacji, stylizacji tym lepiej.
Nie wystarczy stanąć i być. Najpiękniejsza modelka świata musi coś od siebie dać. Jedna poza i mina definitywnie to za mało.
Gdy już wypracujesz całkiem niezłe pozy i miny nie wolno usiąść na laurach. Wciąż trzeba udoskonalać warsztat. W okresach „cichych” gdy nie miałam zleceń, hobbystycznie, dla rozruszania i pracy nad sobą jako modelka trenowałam na sesjach niekomercyjnych. Często też inwestowałam w nie. Chciałam być dobra w tym co robię. W międzyczasie nosiłam aparat ortodontyczny. Okazało się, że wypracowane miny, po zmianie uśmiechu przestały się sprawdzać. Uczyłam się na nowo. Wydaje się to banalne, ale uwierz mi, że tak nie jest. Chyba, że masz wrodzony talent 😉 Tak samo z chodzeniem po wybiegu, warto trenować, jeśli myślisz o tej pracy.
Dlatego nawet jeśli teraz nie możesz się pochwalić dobrymi umiejętnościami nic nie stoi na przeszkodzie by je posiąść. Odrobina cierpliwości i determinacji, a opanujesz tę sztukę.

Podejście

I tu wychodzi na jaw skąd u mnie tyle srogości na etapie castingów. Zawsze modeling plus size stawiałam na równi z tym powszechnie znanym w rozmiarze XS.
Pracowałam nad tym by modelki plus size były traktowane poważnie w branży. Dlatego gdy na casting przychodzi nieprzygotowana kandydatka, uznaję ją za niegodną uwagi.
Biorąc pod uwagę, że modelki w  „Supermodelka plus size”  miały szkolić swój warsztat pod okiem specjalistów z branży nie mogłam pozwolić sobie by do dalszego etapu przeszła dziewczyna, która nie wie po co i dlaczego jest w programie.
Również kandydatki z deklarowanym doświadczeniem zaliczały kompromitujące „wtopy”.
Do takich wtop zaliczam wysyłanie zdjęć castingowych typu „selfie”, zdjęcia z wakacji, niewyraźne fotografie czy zdjęcia przesycone erotyzmem.
Nie potrzeba doświadczenia w branży i sesji u znanych fotografów by zachwycić na castingu swoim profesjonalizmem.
Przygotowanie do castingu czy aplikacji do agencji jest niezbędne.
Potrzebujesz jedynie prawidłowo się zmierzyć- najlepiej gdy zrobi za Ciebie oraz kilku zdjęć.
Prawidłowo wykonane polaroidy, nawet telefonem komórkowym udowodnią, że wiesz o co chodzi.
Zwykłe, wyraźne zdjęcia na gładkim jasnym tle prezentujące Ciebie bez makijażu z przodu, boku i tyłu oraz całą twarz. Tak by osoba przeprowadzająca casting nie miała wątpliwości jak wygląda Twoje ciało. Najlepiej w bikini, albo przylegającym ubraniu, niezakłamującym proporcji sylwetki.
Jeśli casting nie odbywa się przez internet, tylko trzeba pofatygować się osobiście trzeba mieć ze sobą odpowiedni strój. Taki sam jak do polaroidów, kostium i przylegające ubranie oraz szpilki.
Makijaż typu no make up lub najlepiej zupełnie bez, w innym wypadku jury może Cię poprosić o zmycie twarzy lub nawet nie rozpatrzyć Twojej kandydatury.
Jeśli masz bogate portfolio- pochwal się nim! Przygotuj segregator, fotoksiążkę z najlepszymi zdjęciami.

Wyjątkowe modelki, potwierdzające regułę

Tess Holliday

Modelka, która nie spełnia najważniejszych kryteriów, a jednak jest i ma się dobrze. Dlaczego? Tess to osobowość mediów, popularna dzięki działaniom w Tv oraz na swoich kanałach social media. Niezwykle urodziwa, kobieta, z wieloma tatuażami, za niskim jak na modelkę wzrostem i sporymi dysproporcjami. Tess osiągnęła sukces dzięki charyzmie i determinacji. Nie jest typem modelki plus size, jest bardziej influencerem z pokaźną grupą fanów. Ten potencjał został doceniony przez marki odzieżowe oraz agencję Milk Model Management.
Zanim stała się sławna w mediach, próbowała zostać modelką, jednak z powodu niespełniania kryteriów nie udawało jej się to.
Teraz ma za sobą współprace godne pozazdroszczenia.

Nadia Aboulhosn

Blogerka, która została również projektantką i modelką. Jej 160 cm wzrostu zdecydowanie nie ułatwiało kariery, ale popularność jaką osiągnęła dzięki blogowi sprawił, że dla niej nie było limitów. Osiągnęła ogromny sukces, jak widać uroda, seksowne kształty, determinacja, ciężka praca i odrobina szczęścia może wznieść na szczyt.

Dlatego, jeśli czujesz, że chcesz działać na rynku plus size, masz w sobie determinację- działaj. Rób to najlepiej jak możesz, nic na siłę, działaj po swojemu, bądź sobą i inspiruj innych. Nawet jeśli nie masz warunków do zostania Supermodelką plus size, może kariera na Social Mediach? Nie nastawiaj się od razu na sukces, sławę i pieniądze. To ostatnie zdarzy

Ulubiona modelka na koniec

Fluvia Lucerda- pierwsza top modelka plus size jaką znam. Odkryta w autobusie, zrobiła zawrotną karierę, głównie występowała w sesjach bieliźnianych. Fluvia miała zlecenie za zleceniem. Ta piękna kobieta wystąpiła w setkach kampanii.Jej sława powędrowała również do Europy i tu również były marki, które zaprosiły ją do współpracy. Świetne okładki, wiele publikacji światowych, zdecydowanie jedna z najlepszych modelek plus size.

A propos modelingu plus size już kiedyś podejmowałam tematu tutaj i tutaj.

Zdjęcie Weronika Łucjan Grabowska
Producent sesji Anna Ładny