Czas zawiesić na witrynach Waszych sklepów „Grubasom wstęp wzbroniony”

Droga branżo odzieżowa,

Na początku pragnę zapewnić, że nie mam zamiaru nikogo urazić, a jedynie pokazać jak bardzo nie spełniacie moich oczekiwań.
Wy już wystarczająco mnie urażacie i pokazujecie dobitnie jak bardzo do Was nie pasuję.
O Waszej wątpliwej gościnności dowiaduję się już przekraczając próg Waszych sklepów.
„Takich rozmiarów nie mamy” słyszę na wejściu, lub otrzymuję mocno uszczypliwe spojrzenia.
Mili ci Wasi sprzedawcy.
Przejdźmy do Was bardziej personalnie

Sieciówki światowych marek- polskie sklepy

Zastanawia mnie od lat dziwna polityka polskich sklepów znanych marek takich jak New Look, Dorothy Perkins czy H&M.
Od lat kupuję ich ubrania i wiem, że rozmiary się nie kończą na 44 czy 46. O co więc chodzi?
Kiedyś zapytałam się w warszawskim New Look mieszczącym się w Galerii Mokotów czemu nie ma ich linii w większych rozmiarach- Inspire.
Od sprzedawcy dowiedziałam się, że nie ściągają tej linii, bo się nie opłaca. Jest osoba, która decyduje co przyjedzie do nas, a co nie.
Nie wiem jak wiarygodne są te słowa.
Czuję do Was wielki zawód.
Wy, nasi polscy menadżerowie, specjaliści co w Polsce się sprzeda, a co nie. Kto jest mile widziany, a kto powinien nawet nie zaglądać. Czym się kierujecie?
Tabelkami w Exelu, liczbami? Nie sądzę. Gdybyście wiedzieli ile osób nosi większy rozmiar niż 42 prowadzilibyście tę samą politykę jak Wasi zagraniczni koledzy. Wydaje mi się, że tu raczej chodzi o Wasze osobiste preferencje. Mylę się?
Może powinniście się zastanowić nad wywieszeniem na witrynach szyldu „O tym kto tu się ubierze decyduję ja, a grubasów nie lubię- (i tu Twoje zdjęcie Panie Menadżerze)
Dziwi mnie Wasza „strategia”, ponieważ nasze krajowe sklepiki są to tylko córki marek, które tworzą kolekcje plus size i chwalą się tym w licznych kampaniach reklamowych.  Nie tworzycie oddzielnego bytu, dlaczego nie prowadzicie sklepów tak jak to robi firma za granicami?
Muszę uchylić czoła naszym polskim H&M. Polscy dystrybutorzy są bardzo łaskawi dla grubasów. Wrzucą podobno czasem do kilku sklepów w Polsce kilka większych ciuchów. Gdzie to ja nie wiem… Byłam w kilku warszawskich sklepach i niestety nie dane było mi znaleźć żadnego ciucha w moim rozmiarze. Może miałam pecha… A może to polityka H&M.
Ochłapy. Tak mogę nazwać ubrania w dużych rozmiarach, które nam oferujecie. Mogę to powiedzieć, bo znam oferty Waszych sklepów za granicami.

Polscy producenci ubrań

Ja ciągle w Was wierzę. Mimo wszystko.
Gdy otwierałam swój sklep 6 lat temu nie mogłam na Was liczyć. Ubierałam kobiety młode, aktywne, chcące czuć się atrakcyjnie i modnie.
Nie mogłam niestety powiesić Waszych topornych w krojach sukienek obok modnych, kolorowych kiecek marek zagranicznych.
Mimo, że jakość Waszych ubrań była i jest dużo wyższa niż tych z zachodnich sieciówek.
Tkaniny są świetnej jakości, a Wasze ubrania nie szyją wychudzone chińskie rączki.
Niestety młoda, modna Polka często woli wydać spory pieniądz w zagranicznym sklepie typu Asos lub Boohoo.
Dlaczego?
Bo zbyt powoli odchodzicie od szycia do sklepów „Puszysta Pani”.
Widzę, że się otwieracie na kolory, jest lepiej. Zdarzy się coś ciekawego  kolekcji.
Ale.
Wchodząc na stronę sklepów zagraniczych czuję przepaść. Mają to czego ja chcę i pokazują to tak bym chciała to kupić.
Modna, duża kobieta to nie taka, która nosi to co większość na ulicy (czyli to co jest w stanie dostać na targu czy w sklepie „Puszysta Elegantka”) tylko to co jest aktualnie w trendach…
Na całym świecie.
Nie rozumiem, dlaczego jesteście tacy zachowawczy. Tendencyjne kroje, nic co związane jest z tym co się dzieje aktualnie w świecie mody. Mam wrażenie, że podpatrujecie tylko samych siebie.
Czekam jednak na Ciebie. Pierwszy polski producencie, który wyjdzie przed szereg. Zrobi świetną kolekcję i pokaże ją w prawdziwej kampanii reklamowej.
Niekoniecznie telewizja i pierwsze strony magazynów modowych.
Dobry, modny produkt profesjonalnie zaprezentowany.
Czas na zmianę warty? Może to moment na interesujących się modą projektantów?
Zanim zrobią to inni, a wiemy, że zrobią.
Czekam i mam nadzieję, że nie splajtujecie gdy pokolenie sklepów „Pusztysta Pani” odejdzie.
My jesteśmy tu i liczymy na Was.

Odzież sportowa

Czy Wy naprawdę myślicie, że grubas nie ćwiczy i nigdy nie zacznie?
Dlaczego muszę ćwiczyć w męskiej koszulce i w dresach, które wcale nie są dobrym strojem na fitness?
Czemu nie mogę kupić kostiumu na basen?
Czy my nie istniejemy czy Wy zamykacie oczy?
Legginsy do ćwiczeń kupuję w sklepach zagranicznych. W sportowy biustonosz mieszczę się fartem, bo na mojej miseczce się zazwyczaj kończy. A dostać go to też nie lada wyczyn.
Czy moja postawa jest za nadto roszczeniowa czy Wasza oferta za bardzo okrojona?
Drogie sklepy sportowe. Sprzedajecie często ubrania marek mających w swoich katalogach większe rozmiary. Dlaczego nie macie jej w swojej ofercie?
Oszczędzacie na przesyłkach? Za ciężka będzie paczka legginsów XXL?
Czy może udajecie, że Wasi klienci urodzili się fit?

Bielizna

Nie mam wielkiego biustu, rozmiar raczej popularny. Szkoda, że wybór w sklepach mam często bardzo żałosny.
Co z Wami jest nie tak? Alfabet znacie do D? Może dlatego, że Wasze sklepy są do D…
Mimo, że świadomość Polek wzrasta i korzystają z porad profesjonalnych brafitterek, w sklepach oferta dla Pań w większym rozmiarze jest mała (niekoniecznie większy rozmiar oznacza, że kobieta ma miseczkę K). Sama nachodziłam się za biustonoszem do głębokich dekoltów. W końcu zamówiłam na ebay.
A majtki?
„W rozmiarze 48? Mamy tylko te…” (drogi czytelniku, wyobraź sobie teraz okropnie brzydkie, wielkie gacie)
Ok. Nie ma problemu…
Idę do swojego komputera, z bólem w sercu będę napędzać rynek zagraniczny.
Bo w Polsce grubasy ładnych gaci nie noszą. Według Was.
W naszym kraju znalazłam jednego producenta bielizny, który ma coś zacnego do zaoferowania kobietom w rozmiarze 56. JEDNEGO!
Czasem zastanawiam się czy to brak popytu czy ignorancja reszty branży…

P.S.

Czy jesteś producentem czy prowadzisz sklep zastanów się czysto biznesowo.
Nie oczekuję od Ciebie tworzenia Fundacji Gruby Modnie Ubrany.
Twórz, sprzedawaj świetny produkt i zarabiaj.
Doceń nas, bo pieniądze uciekają Ci z rąk.
Nie chcę siedzieć na zagranicznych stronach.
Chcę wejść do sklepu i kupić to w czym będę wyglądać i czuć się świetnie.
Niezależnie od tego czy w tym momencie mam rozmiar 38 czy 48.
Moda nie zna podziału na centymetry.
Nie ograniczaj się.
A właściwie…
Nie ograniczaj nas.