Mam dla Ciebie kilka rad!

Jeśli marzysz o tym by zostać modelką plus size musisz odpowiedzieć na bardzo istotne pytanie.
Dlaczego chcesz nią zostać?
Potrzebujesz dowartościowania, w końcu chcesz poczuć się piękna i dodatkowo zarobić? W takim razie ta praca nie jest dla Ciebie. Modelka jest świadoma swojej urody i ciała, nie ma tu miejsca na szare myszki.
W modelingu jak w każdej innej pracy trzeba posiadać warsztat, niezbędny do wykonania obowiązków zawodowych. Sesje komercyjne, pokazy mody to nie jest miejsce do ćwiczeń i zabaw. To jest biznes!
Narzędziami modelki jest ciało, które musi spełniać wymagania rynku.
Jeśli to zajęcie Cię kusi ze względu na piękne zdjęcia, też nie mam dobrych wieści. Zdjęcia z sesji komercyjnych są dalekie od subtelnych, romantycznych fotografii gdzie kobieta jest najważniejsza.
W reklamie modelka jest tłem dla produktu, który reklamuje. Zobacz zdjęcia modelek plus size pochodzące z sesji do katalogów czy magazynów. No właśnie, żadna rewelacja.
Oczywiście jeśli chcesz zostać modelką potrzebujesz zdjęć! Za które zapłacisz z własnej kieszeni by stworzyć swoje portfolio. Jeśli jesteś gotowa zainwestować i zaryzykować przejdźmy dalej!

Wymagania

skok2.jpg

Najważniejszą kwestią są wymagania fizyczne. Mile widziane są długie, zadbane włosy, wzrost powyżej 170cm (wiele zagranicznych agencji rekrutację zaczyna od 175cm). Proporcjonalne ciało, by każdy model ubrania dobrze się prezentował. To Ty jesteś dla ubrań, nie odwrotnie 😉 Dlatego dysproporcje figury dyskwalifikują.
Sztuczne rzęsy, makijaż permanentny, widoczne tatuaże (wyjątek modelki alternatywne), nieładne uzębienie jest raczej źle widziane.
Fotogeniczność i umiejętność swobodnego pozowania to kolejny warunek do spełnienia.
Ale tutaj jest pocieszenie! Świadomość ciała i umiejętność pozowania przyjdzie z większym doświadczeniem.
Dlatego ćwicz, pozuj, znajdź fotografa, a najlepiej kilku i przygotuj portfolio.
A co powinno się znaleźć w Twoim portfolio? Podstawa to aktualne typu polaroidy, czyli nic innego jak naturalny portret, zdjęcia sylwetki w bieliźnie lub przylegającym ubraniu. Te zdjęcia możesz wykonać w domowym zaciszu, na gładkiej ścianie nawet telefonem komórkowym tak jak to zrobiła top model branży plus size Fluvia Lacerda.
Testy z kolei, to zdjęcia pokazujące Twoje możliwości w pozowaniu. Są one naturalne, bez dziwacznych stylizacji i charakteryzacji. Im bogatsze portfolio tym większe Twoje doświadczenie i pewność przed aparatem.

Gdzie się zgłosić

Rynek w Polsce jest trochę zepsuty, mało zleceń, modelki na własną rękę zaniżające stawki. W tym momencie w Polsce najbardziej doświadczoną osobą, którą mogę polecić jest właścicielka Elitarnej Grupy Modelek I’m Perfect ex Nobody’s Perfect, Anna Ładny. Nikt nie zna tego rynku jak ona i jeśli naprawdę masz predyspozycje i dobre portfolio uderzaj prosto tam. Są też agencje aktorskie, które potrzebują czasem plus size do różnych projektów.
Jeśli mierzysz  dalej, szukaj agencji w UK lub w Niemczech.
Pamiętaj, że Twoje zgłoszenie powinno zawierać prawdziwe, dokładne wymiary oraz zdjęcia o jakie proszą przy rekrutacji (zazwyczaj zestaw polaroidów). Nic ponad to, a jeśli nie odpisują nie są zainteresowani, nie zasypuj ich mailami.
Jeśli wybierasz się na organizowany casting, miej ze sobą szpilki, obcisły top, jeansy i strój kąpielowy. Makijaż typu no make up, włosy naturalne.

Stawki

Na kokosy nie ma co liczyć, ale uczciwa stawka za nieduży lookbook zaczyna się od 1000-1500zł. Za sesje w bieliźnie stawki są większe. Chociaż znam niestety modelki, które bardzo zaniżają stawki byle tylko dostać zlecenie. Ten świat jest bardzo mały, jeśli raz zrobisz sesję za półdarmo, taką modelką będziesz. Sesje do magazynów kobiecych i wybiegi telewizji śniadaniowych są bardzo słabo opłacane, ale też dobrze wyglądają w portfolio.
Jeśli zgłosi się do Ciebie firma, a nie jesteś w agencji mogę Ci podpowiedzieć ile powinnaś otrzymać by nie psuć rynku i nie zostać wykorzystaną. Nie bój się pytać!
Pamiętaj modelki nie pozują za sukienkę. Otrzymujesz wypłatę za pracę oraz swój wizerunek.

Warto?

Z perspektywy czasu mogę Ci powiedzieć, że praca modelki to ciekawe zajęcie. Jednak nie spełniłam nim żadnego marzenia, nie robiłam rzeczy niezwykłych. Poznałam dużo ludzi z branży, zrobiłam kilka fajnych projektów, a Mama ma skład makulatury z moimi publikacjami. Czy jestem dumna z tych lat spędzonych w branży? Nie do końca, modeling nie jest w stanie dać mi satysfakcji, spełnienia.
Ja tylko sprzedaję swoją twarz, tu nie ma magii. Tych zdjęć nie włożę w ramkę, nie ma w nich nic wyjątkowego.
Wiesz kiedy jest magia? Kiedy poza zleceniami komercyjnymi organizuję sobie własną sesję i tworzę swoją rzeczywistość. Jestem wolna, działam z ekipą jak chcemy i budzimy swoją kreatywność. Niekoniecznie w wymyślnych charakteryzacjach! Najbardziej lubię prawdziwe kreacje, w nich się odnajduję najbardziej.
I na koniec powiem Ci najważniejszą rzecz… Ty też możesz spróbować tej magii, zmienić się w modelkę. Warto sprezentować sobie sesję u fotografa, który uwiecznia chwilę w stylu, który Tobie odpowiada.
Nie musisz mieć 175 cm wzrostu i innych wymagań panów z grubą forsą. Możesz być sobą, lub przyjąć nowe alter ego 🙂
Warto!
Czas leci, ale marzenia nie mają daty przydatności.

DSC_9588.jpg

Zdjęcia:

Wojtek Urbanek
Weronika Łucjan-Grabowska/ Superbabki Team
Maja Ogonowska